Wołanie o pomoc

Pracując w szkole, towarzyszymy dzieciom i młodzieży także w sytuacjach trudnych czy wręcz dramatycznych. Jak wówczas postępować? Jakiego wsparcia możemy udzielić?

Choć chcielibyśmy, aby czas dzieciństwa i dorastania był dla naszych podopiecznych okresem nieskrępowanego rozwoju, radości i bezpieczeństwa, los doświadcza także dzieci i młodzież szkolną. W sytuacji osobistego dramatu uczennicy lub ucznia nauczyciel nie wejdzie w rolę terapeuty i go nie zastąpi, może jednak udzielić emocjonalnego wsparcia – nawet w formie drobnych gestów. Nie jest to jednak zadanie proste – łatwo popełnić błąd, trzeba też być przygotowanym na możliwe rozczarowania.

„Nie chcę o tym mówić”

Lista dramatów i traum, które mogą spotkać uczennice i uczniów na każdym poziomie edukacji, jest niepokojąco długa. Poważna choroba lub śmierć bliskiej osoby, własna choroba, zaniedbania rodzicielskie, ubóstwo, przemoc w rodzinie, rozwód rodziców, wykorzystywanie seksualne i gwałt, przemoc i wykluczenie ze strony rówieśników, niebezpieczny wypadek, który poważnie zagroził zdrowiu lub życiu – to tylko przykłady sytuacji, z którymi młody człowiek sam na pewno sobie nie poradzi. W tych i podobnych sytuacjach niezbędne jest udzielenie emocjonalnego wsparcia. Wsparcie to będzie jednak potrzebne także w bardziej codziennych sytuacjach, takich jak trudności w nauce, wagarowanie, trudności w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami itp.

(...)

Magdalena Goetz - psycholożka

Cały tekst - tylko w Głosie Nauczycielskim nr 38/2013

Zapraszamy do lektury. Możemy przesłać skan na życzenie czytelnika

Kontakt: e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., tel. 82 562 24 87